PDA

Pokaż pełną wersję : Strzelające stawy :)



bollyanna
05-12-2007, 08:29
Witam,Mam taki mały problem i chciałam zasięgnąć języka czy jest to sprawa popularna czy tylko ja tak mam... Otóż podczas rozgrzewki i podczas tańca, a czasem nawet podczas zwykłego chodzenia paskudnie strzelają mi stawy! Słyszę to głośno (chociaż może tylko ja) i nie mam pojęcia czy każdy tak ma i to jest kwestia braku rozćwiczenia, bo dotychczas za wiele się nie ruszałam, czy to sprawa indywidualna... a może coś mam nie tak z tymi stawami?Nadgarstki, kostki, kolana, biodra - zaczynam się zastanawiać czy pewnego dnia nie rozpadnę się na części! ;) Jasne że nie oczekuję żadnej diagnozy lekarskiej, chciałam się tylko dowiedzieć czy jeszcze komuś to się zdarza...

Firyal
05-12-2007, 14:26
Ano,zdarza...mnie się często zdarza:) czasem boli,ale zwykle po prostu sobie strzela....moja instruktorka mówi,że dobrze,że strzela...

bollyanna
05-12-2007, 14:29
Dobrze że strzela??? A dlaczego?

Firyal
05-12-2007, 14:37
Tego nam już nie wyjaśnia..ale podejrzewam,że jak strzela,to znaczy że się rusza:)

Quesse
05-12-2007, 15:29
To wcale nie jest dobrze, że strzela. Ale to dość częste zjawisko. Na pierwszych warsztatach z bellydance wszystko mi strzelało (zwłaszcza biodra) - i innym dziewczynom też. Świadczy to o niewystarczającej ilości mazi stawowej w torebkach stawowych. Stawy nie są wystarczająco chronione przed ścieraniem. Dzieje się tak, gdy jakiś staw zostanie narażony na intensywny wysiłek, do którego nie jest przyzwyczajony. Nie należy tego lekceważyć - jeśli nie dba się o stawy, może to prowadzić do bólów i kontuzji stawów.

Poleca się produkty z żelatyną - wszelkie galaretki, nóżki w galarecie itp. Warto brać tabletki zawierające glukozaminę - ja biorę Artesan, naprawdę pomogło. Warto smarować stawy rozgrzewającymi maściami, masować, ogrzewać (nosić getry na kostkach).

Vasanta
05-12-2007, 16:38
I ruszać się! :-)
Strzelające stawy po latach prowadzą nie tylko do bóli i kontuzji, ale też do zwyrodnień, co jest dość nieestetycznym zjawiskiem - oprócz tego, że potwornie bolesnym. Wystarczy jednak, jak napisała Quesse, dbać o swoje stawy, zarówno wewnętrznie (preparaty z glukozaminą), jak i zewnętrznie. Słyszałam, że pomagają ciepłe kąpiele. Muszę się jednak skonsultować w tej sprawie ze znajomym ortopedą :-)

Basinah
05-12-2007, 19:12
:eek: Ciekawe co mówicie. Zawsze myślałam, że to dobrze, że strzela. Myślałam, że to przez to, iż się kości układają w stawach.

Quesse
05-12-2007, 19:28
Nie - to przez to, że dwie kości, które staw łączy, szorują o siebie, bo nie są wystarczająco "naoliwione" przez maź stawową :D
To był zabójczo naukowy opis:p:bigsmile:

Anisa Hasna
05-12-2007, 21:08
Zabójczo naukowy, ale za to krótki, zwięzły i na temat.;):)

Kaira
05-12-2007, 23:00
Mi żadne nie strzelają, a jedynie te kręgi szyjne, które ruszają się przy ruchach głowy... Tłumaczę to sobie tak że akurat ten ruch jest dla mojego organizmu relatywnie nowy i się jeszcze nie "przyzwyczaiły" kręgi szyjne do niego. Mam nadzieję że mi minie (ćwiczę TB od marca i dalej to miewam). Ewentualnie po prostu akurat ten ruch słyszę bo jest najbliżej uszu :D

Vasanta
06-12-2007, 09:45
O ile mi wiadomo, to niestety strzelanie stawów jest kwestią osobniczą dla każdego - jak komuś strzela, to nie przestanie od ćwiczeń. Quesse, czy dieta uboga w żelatynę i substancje pochodne może sprawiać, że ludziom masowo strzelają stawy? (Pytam ciebie, bo ortopedy pod ręką niet.)

Quesse
06-12-2007, 11:18
Mogę odpowiedzieć tylko na podstawie doświadczeń własnych: ludziom generalnie rzecz biorąc masowo strzelają stawy przy jakiejkolwiek aktywności fizycznej - z pewnością zauważyłyście, rozciągając się po zajęciach tańca czy nawet jakiegoś wf-u w szkole, że nagle wszyscy trzeszczą :D Jest to zjawisko bardzo popularne, a dieta bogata w glukozaminę może pomóc to wyeliminować.
Natomiast nie wiem, czy stawy strzelają osobom, które mają dietę ubogą w glukozaminę ale nie ćwiczą niczego i nie używają stawów zbyt intensywnie ;) Więc nie jestem pewna, czy to działa w tą stronę, o której mówisz - choć myślę, że to prawdopodobne.

Sakeena
06-12-2007, 20:49
Mi lekarz powiedział, że bardzo dobrze, że strzela, bo jakby nie strzelało to znaczy że kości wracają na swoje miejsce, no i że są ruchome i jeszcze coś tam, ale zapomniałam... :P

Vasanta
06-12-2007, 23:16
Nie podważając autorytetu twojego lekarza, Anjali... Coś mi tu nie gra. Stwierdzenie, że kości wracają na swoje miejsce - ale po co mają wracać, jak torebka stawowa to ich miejsce? Jak z niej wylatują, to dopiero są nie na swoim miejscu, a ból jest przy tym straszny, no i skutki poważne. Takie chrupnięcie przy naderwaniu torebki stawowej czy skręceniu stawu brzmi całkiem inaczej.

Zwłaszcza że jak dotąd wszyscy, których o to chrupanie pytałam, odpowiadali, że to niedobrze. (Między innymi lekarz-ortopeda.)

Quesse
07-12-2007, 15:52
Mimo wszystko wydaje mi się, że wśród lekarzy i instruktorów przeważa pogląd, że to niedobrze jeśli chrupie;)

Ja zawsze miałam problemy z kolanami, bolały od byle czego, miałam problemy m.in. z jazda na nartach. Dlatego się tym zainteresowałam. A zauważyłam u siebie, że chrupanie zazwyczaj towarzyszy tez innym zjawiskom - nadwerężeniu i przeciążeniu kolan, bólowi stawów. Więc u mnie to nie jest dobry objaw.

Basinah
07-12-2007, 19:13
Ja zauważyłam (odkrycie niczym odnalezienie Ameryki :D), że im mniej ćwiczę tym bardziej chrupię, więc drogą indukcji - MarTinka się znowu wymądrza ;) - można dojść do tego, że to raczej niefajne zjawisko :p

bollyanna
10-12-2007, 14:34
Witam ponownie,Piszecie tutaj dużo o różnych chrupaniach i strzałach w kościach podczas ćwiczeń. Pewnie to prawda, że jak się wykonuje jakiś mocno karkołomny czy nowy ruch, co coś ma prawo strzelić - oby nie na amen!Ale mi się zdarza że kostki strzelają nawet przy łagodych "wykopach" w przód. Chodzi mi o takie ruchy "strzepywania" jak przy rozluźnianiu nóg. Mam wtedy wrażenie że mam za luźne stawy, ale to dziwne!No ale nic, trzymajmy się na razie wersji że im bardziej wszystko rozruszane i wyćwiczone, tym będzie lepiej :)

Farida
10-12-2007, 17:03
Wiecie co, a mi nic nie chrupie :D , natomiast przy niektorych ruchach z rozciagania (najczesniej tych siedzacych na ziemi) czuje ostry bol w stawach biodrowych i takie jakby "wyskakiwanie panewki ze stawu". I jak mnie zlapie taki bol to, albo sie nie moge ruszyc, albo moge szybko zmienic pozycje i ustawić staw we wlasciwej pozycji :\ wtedy przestaje bolec...Chyba musze znalezc wolny czas by udac sie z tym do lekarza bo mam to wlasciwie od poczatku mojej przygody z belly...:>

Quesse
11-12-2007, 14:10
Rany, to brzmi makabrycznie;) Szybko idź do lekarza. I pogadaj z instruktorką tańca. I lepiej nie róbtych ćwiczeń dopóki nie poradzisz się lekarza...

Zafirah
11-12-2007, 14:19
wiecie co... ja w zeszlym roku zarzucilam do odwolania produkcję szalika na drutach bo jak nimi machalam to w pewnym momencie moje nadgarstki zaczely wydawac takie strzelajace odglosy a ja wrecz nienawidze jak ktos "strzela stawami" brrrr.... :sick:

bollyanna
11-12-2007, 14:42
Wiecie co... mi się tak z rok temu działo chyba coś podobnego, co opisuje Farida: bardzo mocny ból w stawie biodrowym, tylko że bez żadnego powodu! Nic wtedy nie ćwiczyłam, a czasem kiedy najnormalniej w świecie szłam ulicą, musiałam się aż zatrzymać przez ten ból i "ustawić" sobie biodro... No i jakoś się ustawiało. Ale było minęło, już tego nie mam. I całe szczęście :D

bollyanna
05-04-2008, 15:31
Postanowiłam wrócić do starego wątku, bo zaliczyłam wizytę u chirurga-ortopedy, więc przy okazji zapytałam o te głośne strzały w stawach...

Jeśli ktoś też to ma, to uspokajam: lekarz stwierdził, że taka moja uroda, tak mam i już, no i żeby się nie przejmować :D W sumie się trochę śmiał, że takimi głupotami się przejmuję. A więc jest dobrze :)

Djamila
05-04-2008, 17:16
O ile mi wiadomo, to niestety strzelanie stawów jest kwestią osobniczą dla każdego - jak komuś strzela, to nie przestanie od ćwiczeń.
No właśnie. Bo wg. teorii,że przestanie strzelać od ćwiczeń to mi nie powinno wcale. Zajęcia mam dzień w dzień po kilka godzin a i tak niezmiennie strzela mi w lewej stopie

martanowicka
06-04-2008, 15:55
Co do samych 'strzałów' to chyba nie są groźne... Jak pisała Quesse stawom brakuje wystarczającej ilości mazi. Chyba nie mija to od ćwiczeń (u mnie wręcz przeciwnie). Widziałam też imnastyczki, które przed pokazem 'ustawiają' sobie biodra więc to chyba niestety nasza przypadłość zawodowa:) Gorzej z jeżeli strzelaniu towarzyszy uczucie 'wyskakiwania' kości ze stawu lub ból. Trzeba więc uważać na równowagę między rozciąganiem i pracą mięśni i rozciągać się np izometryczne (naprężyć - rozluźnić - rozciągnąć). Nie wyjaśnię tego fachowo ale np. nogi nie są po takim rozciąganiu tak wiotkie i stawy trzymają się na swoim miejscu:)
Farida: Może po prostu masz coś krzywo ustawione? Miednicę jak siedzisz albo niedokręcone nogi...?

Intisar
06-04-2008, 19:37
Ja miałam ten sam motyw ze stawami kolanowymi, nadgarstkami i barkami.
Barki już nie strzelają odkąd ćwiczę, nadgarstki jeszcze czasem, a co do kolan, to byłam u prof. ortopedii i on postawił diagnozę "choroba księży i zakonnic" :p, czyli brak ruchu (wtedy rzeczywiście mało się ruszałam, ale nie klęczałam za często ;)).
Poza tym zapisał mi glukozaminę, koniecznie maksymalna dzienna dawka 1500 mg, to się bierze przez ok 2 miesiące, co parę miesięcy powtarza się kurację.
Już mi nic nie strzela w kolanach, tylko drży ;)

Vasanta
07-04-2008, 12:22
Farida: Może po prostu masz coś krzywo ustawione? Miednicę jak siedzisz albo niedokręcone nogi...?

Skojarzyło mi się z Pinokiem (te niedokręcone nogi) <turla się ze śmiechu>

AMSAH
07-04-2008, 15:20
Wiecie co, a mi nic nie chrupie :D , natomiast przy niektorych ruchach z rozciagania (najczesniej tych siedzacych na ziemi) czuje ostry bol w stawach biodrowych i takie jakby "wyskakiwanie panewki ze stawu". I jak mnie zlapie taki bol to, albo sie nie moge ruszyc, albo moge szybko zmienic pozycje i ustawić staw we wlasciwej pozycji : wtedy przestaje bolec...Chyba musze znalezc wolny czas by udac sie z tym do lekarza bo mam to wlasciwie od poczatku mojej przygody z belly...:>

Hmmm, :unsure: no właśnie - co ze stawami biodrowymi?
I u mnie niedawno sie odezwały. Niestety odczuwam ból tylko w trakcie ćwiczeń / tańca - czyli przy większym obciażeniu i zwiększonym zakresie ruchu.
Do lekarza wolałabym się nie wybierać bo:
1. - brak czasu
2. - jeszcze coś znajdzie i da zakaz :evil:

Może spotkałyście się z taką "przypadłością"??

bollyanna
09-04-2008, 20:35
Mi kiedyś biodro "wyskakiwało" i pojawiał się wtedy paskudny ból, z tym że nie podczas ćwiczeń, tylko najnormalniejszego chodzenia. Ale samo przyszło, samo poszło.

A z tym lekarzem, to sama wiesz: lepiej jednak zmarnować trochę czasu i pójść... albo się wyleczysz, albo usłyszysz, że wszystko jest ok i zyskasz spokój ducha :D

AMSAH
11-04-2008, 18:36
A z tym lekarzem, to sama wiesz: lepiej jednak zmarnować trochę czasu i pójść... albo się wyleczysz, albo usłyszysz, że wszystko jest ok i zyskasz spokój ducha :D

Masz rację Bollyanno, będzie okazja na mału urlopik:D

martami
11-04-2008, 19:34
na stawy jeszcze jest dobrze, zeby jesc kokos (nie wiorki, bo musi byc ten miazsz) i kaszę jaglaną. to tak dla tych, którzy unikają żelatyny ;) jak mi się coś jeszcze przypomnie to dopiszę. kiedyś szukałam takich produktów bo martwiło mnie to strzelanie też :)

Farida
12-04-2008, 08:49
Farida: Może po prostu masz coś krzywo ustawione? Miednicę jak siedzisz albo niedokręcone nogi...?
[/SIZE]

O hej Marta :) Dopiero teraz zauwazyłam, ze napisałas cosik do mnie :) Nie wiem, czy pamietasz, ale wlasnie kiedys na zajeciach mowilam Ci, ze nie moge robic niektórych rzeczy :\ :( Nie dzieje sie to przy wszystkich cwiczeniach na podlodze, tylko przy okreslonych, zawsze tych samych :> Ostatnio juz dawno tego nie miałam, ale wątpie, ze moja dolegliwosc ot tak sobie mineła :( <byloby fajnie>



Do lekarza wolałabym się nie wybierać bo:
1. - brak czasu
2. - jeszcze coś znajdzie i da zakaz :evil:



Ja tez sie właśnie boje o "ten zakaz" dlatego nie poszłam. Z drugiej strony co my z tym zakazem zrobimy to i tak nasza sprawa i nasze zdrowie ;) Kazdy jest odpowiedzialny za siebie. Mimo wszystko, skłaniam sie ku temu by pójść, gdy znajde odrobine czasu na tą "przyjemnosc" ;)



Skojarzyło mi się z Pinokiem (te niedokręcone nogi) <turla się ze śmiechu>
Vasanto, rzepiku naczelny naszego forum ;) Przywołuję Cie do porządku!!;))

bollyanna
12-04-2008, 14:18
na stawy jeszcze jest dobrze, zeby jesc kokos (nie wiorki, bo musi byc ten miazsz) i kaszę jaglaną. to tak dla tych, którzy unikają żelatyny ;) jak mi się coś jeszcze przypomnie to dopiszę. kiedyś szukałam takich produktów bo martwiło mnie to strzelanie też :)

Nie wiórki, tylko miąższ? A przecież wiórki się robi z miąższu... Masz na myśli, że to musi być świeże, prosto z kokosowej skorupki? W Polsce kilkakrotnie trafiłam na jakieś zepsute, bardzo niedobre kokosy :(

Amadzon
21-04-2008, 10:45
Co do tego strzelania to od znajomego co się jogą zajmuje usłyszałam że jak coś strzela to wtedy zostaje ten strzelający obszar ukrwiony :P
Glukozamina na pewno nie zaszkodzi, podobnie jak zdrowa dieta, ale... polecam też kolagen-nie dość że dobrze wpływa na sportowe obciążenia stawów to jeszcze bierze udział w budowie włosów i paznokci :) A na tym chyba każdej tancerce zależy :)

martami
21-04-2008, 11:21
Nie wiórki, tylko miąższ? A przecież wiórki się robi z miąższu... Masz na myśli, że to musi być świeże, prosto z kokosowej skorupki? W Polsce kilkakrotnie trafiłam na jakieś zepsute, bardzo niedobre kokosy :(

tak, chyba chodzi o to,zeby nie bylo suche, tylko zeby ten olej byl, a miazsz jest dosc tlusty.
sposob na zakup kokosa : potrzasnac i uslyszec, czy chlupie w srodku, jak nie to znaczy,ze stary jest. :)

ja uwielbiam wszystko, co jest kokosowe :)

martami
21-04-2008, 11:32
z ta kasza to chodzilo o jaglana, juz sprawdzwilam :)

no i wspomniana przez Amadzon glukozamina. jest w wersji albo ze skorupiakow albo syntetyczna, np firmy Naturell (wazne dla wegetarian)

Vasanta
21-04-2008, 13:45
Hm, skoro kokos, to może tłuszcz kokosowy? Można na nim smażyć i piec :) A skoro chodzi o olej, to chyba tłuszcz byłby dobry (to utwardzony olej).

Amadzon: pierwszy raz w życiu słyszę, żeby kolagen miał coś wspólnego z włosami i paznokciami... Ze skórą - owszem, poprawia jej elastyczność, stawy - owszem, współtworzy chyba chrząstki stawowe, ale włosy i paznokcie? Skąd ta informacja? Aha, i ten kolagen na stawy to doustnie, jak rozumiem?

Basinah
21-04-2008, 18:16
Amadzon: pierwszy raz w życiu słyszę, żeby kolagen miał coś wspólnego z włosami i paznokciami... Ze skórą - owszem, poprawia jej elastyczność, stawy - owszem, współtworzy chyba chrząstki stawowe, ale włosy i paznokcie? Skąd ta informacja? Aha, i ten kolagen na stawy to doustnie, jak rozumiem?


No, też jestem ciekawa. Nawet niedawno uczyłam się o chrząstkach, kościach i kolagenie, a w czwartek mam z tego sprawdzian. :)

Vasanta
23-04-2008, 10:06
Kolagen i keratyna to nie są znów takie podobne pojęcia, więc wykluczam taką pomyłkę :)

Layali
23-04-2008, 16:47
Świadczy to o niewystarczającej ilości mazi stawowej w torebkach stawowych. Stawy nie są wystarczająco chronione przed ścieraniem. Dzieje się tak, gdy jakiś staw zostanie narażony na intensywny wysiłek, do którego nie jest przyzwyczajony. Nie należy tego lekceważyć - jeśli nie dba się o stawy, może to prowadzić do bólów i kontuzji stawów.

Poleca się produkty z żelatyną - wszelkie galaretki, nóżki w galarecie itp. Warto brać tabletki zawierające glukozaminę - ja biorę Artesan, naprawdę pomogło. Warto smarować stawy rozgrzewającymi maściami, masować, ogrzewać (nosić getry na kostkach).


Quesse, gratuluję wiedzy na temat "strzelania" w stawach... Bardzo dobrze... Przyczyn może być co prawda bardzo wiele, ale najczęściej jest to niewystarczająca ilość (lub nieodpowiedni skład) mazi stawowej...
Dzieje się tak często z powodu nadmiernego wysiłku fizycznego lub podjęcia wysiłku fizycznego po długim okresie "lenistwa"/"nicnierobienia" itp :)
Czasami powodem "strzelania" jest uwalnianie się dwutlenku węgla z torebki stawowej, w sytuacji kiedy staw był utrzymywany dłuższy czas w jednej pozycji...

Glukozamina jest dobra ale nie przesadzajcie... można jeść sobie też galaretkę (taką najlepiej zrobionej na kościach, ale również tę owocową)... Przed wysiłkiem nie zapominajcie o rozgrzewce, aby poprawić ukrwienie w stawach, które najczęściej "strzelają"...

Ogólnie, odpowiednio dawkowany (stopniowo) wysiłek fizyczny oraz wartościowa dieta powinny poprawić ilość i jakość chrząstki stawowej... wiadomo, ze zdarzają się różne zaburzenia i patologie , ale o tym tutaj nie mówimy

Pozdrawiam serdecznie, Layali :)

Vasanta
23-04-2008, 19:57
taką najlepiej zrobionej na kościach, ale również tę owocową
Ta owocowa też jest na kościach przecież.

Tylko broń Boże nie taka kupna gotowa (np. z Zotta, dr. Oetkera) ani nie taka z Gellwe błyskawiczna. Tylko zwykła galaretka w proszku. Może być też np. brzoskwiniowa szarlota albo tiramisu - obie robię z żelatyną :D

Yasirah Mahibah
04-05-2008, 12:39
A mi strzela na zawołanie prawa kostka. tylko zginam, i strzela. Ale na szczęście nie boli :)

Vasanta
05-05-2008, 00:26
Jak na zawołanie, to praktyczne: może kogoś kiedyś przestraszysz.
Stój, bo strzelam! (Kostką...) ;)

Hurricare
01-11-2008, 23:26
Ja mam ten problem z nadgarstkami :(. Od samego początku przygody z bd, strzela mi podczas kręcenia nadgarstkami, do tego czuję pewien opór podczas ruchu. Niby troszkę mniej strzela, zanim sobie nie wyćwiczyłam, nie rozciągnęłam mięśni, ale jednak jest pewien dyskomfort. Mówicie, żeby pozażywać sobie coś na stawy z glukozaminą? Szczerze mówiąc nie próbowałam tego, a może smarować czymś nadgarstki? Ocieplacze chyba w tym miejscu się nie sprawdzą :D

Farizah
02-11-2008, 08:37
ja mam tak na biodrach:( przy ósemkach tak mi strzela że aż mi głupio normalnie:) spróbuje kremów wygrzewających i tych preperatów z glukozaminą:) jesteście skarbnicą wiedzy:)

Vasanta
02-11-2008, 08:49
Ocieplacze chyba w tym miejscu się nie sprawdzą :D
Czemu nie? Takie frotki dla tenisistów - bardzo dobre na zajęcia :)

Szahiya
02-11-2008, 11:28
na stawy jeszcze jest dobrze, zeby jesc kokos (nie wiorki, bo musi byc ten miazsz) i kaszę jaglaną

Może to mnie wyleczy ze strzelającego ramienia. Ortopeda nic nie znalazł :( a mi czasem cośtam przeskakuje i nie mogę ręką ruszać, ból potworny, czasem nawet dwa dni.

Sakina
02-11-2008, 12:47
Henryczke: Ortopeda nic nie znalazł :( a mi czasem cośtam przeskakuje i nie mogę ręką ruszać, ból potworny, czasem nawet dwa dni

A jakimi metodami szukał? Czasami gdy się nadmiernie przeciąża w przeszlości kontuzjowany staw to może to miec takie efekty.

Powiem, Ci że sama jestem zdziwiona jak kruche potrafi być ciało...i coraz częściej problemy pojawiają się u młodych osób. Kiedyś gdy chodziłam na zabiegi (dotyczące problemów z kolanem) większość osób, które spotykałam w poczeklani to były starsze osoby ewentualnie młode ale po wypadkach. Teraz odsetek młodych osób (czasem nawet 15 latek) znacząc wzrósł. Co jakiś czas przewijają się osoby spotkane na zajęciach tanecznych (czy to uczennice czy to instruktorki). Nawet rehabilitanci zwracaja uwagę na to niepokojące zjawisko. Ponoć za mało się ruszamy ( samochody i tramwaje wyknują za nas te trudne zadania) a jak już porywamy się na ruch to od razu cięzkiego kalibru. Część z nas pewnie ma jakies genetyczne predyspozycje do szybszego zużycia tego i owego, część sporo kontuzji które nie pozwalają o sobie zapomnieć i nie bez znaczenia pewnie też jest dieta.
Nie wiem co ja tak sie tu rozpisałam....ehhh..cięzki los:)

bollyanna
02-11-2008, 12:51
ja mam tak na biodrach:( przy ósemkach tak mi strzela że aż mi głupio normalnie:) spróbuje kremów wygrzewających i tych preperatów z glukozaminą:) jesteście skarbnicą wiedzy:)

Daj znać, czy pomogło, to może też się porwę na takie działania. Na razie wszystko strzela, jak strzelało :(

Vasanta
02-11-2008, 13:09
Nawet rehabilitanci zwracaja uwagę na to niepokojące zjawisko. Ponoć za mało się ruszamy ( samochody i tramwaje wyknują za nas te trudne zadania) a jak już porywamy się na ruch to od razu cięzkiego kalibru.
Niestety rehabilitanci mają rację. Moje pierwsze i zapewne ostatnie wakacje na żaglach skończyły się dla mnie nadwyrężonym nadgarstkiem (na co dzień nie muszę ciągnąć szota :)), a dla mojej Mamy paskudnie rozwalonym kolanem (urwane wiązadła, uszkodzony staw - bo na co dzień nie zwykła skakać z dziobu na pomost). Nawet dzieci łapią wciąż jakieś kontuzje :unsure:

Pamiętam z dzieciństwa, że 90% swojego czasu spędzałam łażąc po drzewach, jeżdżąc na rowerze, szalejąc na pobliskim placu zabaw i tak dalej. I nigdy sobie niczego nie skręciłam nawet. Teraz dzieci są nie tylko trzymane krócej, ale przede wszystkim wachlarz rozrywek jest większy... Przerażające :eek:

Hurricare
02-11-2008, 13:55
Czemu nie? Takie frotki dla tenisistów - bardzo dobre na zajęcia :)
Jakoś sobie wyobraziłam, że nadgarstek to bardzo ruchoma część i że takie frotki będą po prostu spadać, ale teraz wynalazłam w domu frotkę, przetestowałam i przyznaję,sprawdza się :D

Vasanta
02-11-2008, 15:00
Nie może spadać, przecież w tenisie też chodzi między innymi o ogrzanie nadgarstka. Mogą się też sprawdzić maści rozgrzewające plus opaski stabilizujące - chociaż to raczej na skręcenia i nadwyrężenia.

Szahiya
02-11-2008, 23:24
Sakina, marnie sprawdził, przyznaję, te przeskoki zdarzają mi się tylko raz na jakiś czas, w międzyczasie o tym zapominam. W związku z tym byłam u lekarza tylko raz, kiedy naprawdę tak mnie chwyciło, że nawet oddychanie bolało i sprawdził to bardzo pobieżnie - porozmawiał ze mną i obmacał dokładnie ramię. Tyle :( ale ostatnio coraz rzadziej mi strzela więc może samoczynnie przeszło :D

Sakina
04-11-2008, 16:19
Pewnie jak się przypomni to z odpowiednia siłą. Coś dziwnie sprawdził skoro miałaś aż takie dolegliwości. No i obmacał i nic? Nie dał skierowania na jakieś prześwietlenie? Powiedział, że wszystko gra a te bóle to tylko kwestia zmiany faz księżyca?
Zresztą ja tez ostatnio trafiłam do ortopedy, od którego wyszłam ze zdziwioną miną, bo na swoje ówczesne dolegliwości potrafiłam zalecić sobie więcej niż on. To, że zdjęcie rtg było dla niego wielka tajemnica jeszcze zrozumiem ale na ból, który odczuwałam przepisanie glukozaminy to jakiś żart chyba z jego strony. Glukozamine tak czy siak muszę jeść więc wiele to on mi nie doradził. A w kolejce do niego mnóstwo osób i tak się zastanawiam do dziś jakimi metodami on ich leczy.
Także polecam się porozglądać za kimś kompetentnym. Mnie udało się trafić do kobity dla której wyniki rezonansu magnetycznego nie stanowiły testu plam atramentowych, a przy okazji zwróciła nawet uwagę na - być może- początki żylaków, nie mówiąc o stosie zaleceń dotyczących codziennego życia. Trzeba szukać profesjonalistów.

Ahlam
02-02-2009, 19:25
Hej, a ktoś wie czy te tabletki ( Artesan?) z glukozaminą są na receptę czy bzy? Bo mi ostatnio stawy zaczęły mocniej strzelać i się zastanawiam, czy nie lepiej coś z tym zrobić. I to szybko :D

Quesse
02-02-2009, 20:50
Bez recepty. Zawsze mamy tego w domu zapas;) I pomaga mi:)

Aini
02-02-2009, 21:07
Farizah, mam ten sam problem co Ty... 'Strzelające' biodro.. Byłam z tym u ortopedy, bo ból był straszny, okazało się, że mam mięsień naciagnięty, więc przyczynę bólu już znam, ale biodro?? Strzelać niestety będzie..

variss
07-02-2009, 12:53
mnie strzelało w stawach barkowych w pierwszych miesiącach nauki,bałam się robić falę ramion.Ćwiczę regularnie i nigdy już się to nie powtórzyło.

Dzikus
21-02-2009, 22:44
A ja mam taki problem...
Ta sesja zimowa nie raz wymogła na mnie nieustanne siedzenie w domu z książkami od świtu do świtu. Z dnia na dzień czułam jak moja forma i poprawna kondycja (odn. tańca) gdzieś się rozpływa a moje nogi są co raz słabsze. Niestety, mimo różnego dogadzania moim kolanom, nie udało mi się ich doprowadzic do dobrego stanu.
Kolana i kostki czuję, że są wyraźnie obciążone, przy zginaniu kolana się łatwo "przesilają". Od kolan w dół mam wyraźnie widoczne linie żył, czego wcześniej nie było. Moje nogi są bardzo słabe, z trudem wytrzymuję wielbłądki. Smaruję stawy Ben-gayem i Latanem, nie prostuję nóg w czasie snu (bo to też niestety powoduje dyskomfort)...
Poradźcie...

niki-chan
22-03-2009, 13:48
hehe, moje stawy ogólnie są znane z tego że strzelają^^" Jaszcze przed kursem łokcie potrafiły strzelać co 10 min. Ostatnio na zajęciach strzeliło mi w całkiem nowym miejscu- duży palec u nogi^^" No ale jak mówicie, że to takie niedobre to wybiorę się do lekarza. Jedna rzecz mnie tylko zastanawia, dlaczego masażyści masują do momentu jak w danym miejscu nie strzeli??
Te tabletki z glukozaminę są na receptę?? Czy można od ręki kupić??

Tanit (http://www.belly-dance.pl/forum/member.php?u=2249), za miast prosić o poradę idź do lekarza on Ci najlepiej poradzi.

Sakina
22-03-2009, 15:05
Glukozamina nie jest na receptę jednak- z tego co wiem- nie każdy preparat jest wart zaufania. No ale jest szansa, że ktoś funduje lekarzom wakacje stąd te ich insynuacje.

Niśka
22-03-2009, 15:24
Kolana i kostki czuję, że są wyraźnie obciążone, przy zginaniu kolana się łatwo "przesilają". Od kolan w dół mam wyraźnie widoczne linie żył, czego wcześniej nie było. Moje nogi są bardzo słabe, z trudem wytrzymuję wielbłądki.
Jeśli czujesz, że stawy są "obciążone", bolą przy ruchu, kup sobie opaski stabilizujące na te stawy. Przenoszą obciążenia, dzięki czemu staw jest odciążony, nie da się nadwerężyć. Oczywiście, opaski też ograniczają ruchomość stawu (np. kolano zegniesz, ale nie aż tak, jak byś to zrobiła bez opaski).
Przy zakupie opasek na kolana warto zwrócić uwagę, aby miały otwór na rzepkę i były regulowane.
Opaski można kupić w aptekach lub w sklepach ze sprzętem rehabilitacyjnym.

A mnie strzelają kostki. Podczas krążenia nimi. Nie bolą, ani nic takiego.
A że w tańcu chyba rzadko kiedy robi się pełne koła kostkami, to się jeszcze nie przejmuję ;)

kaisa
23-03-2009, 19:41
Ja sobie ucięłam pogawedkę o tych strzelających stawach z moim rehabilitantem oraz przyjacielem, który również rehabilitantem jest. Postaram się przytoczyć co mi powiedzieli :)
A więc to zależy jak strzelają stawy, jeśli jest to takei szybkie pyk i już to nie problem, gdyż wtedy stawy się nei ścierają lecz ten dźwięk wydaje powietrze. I wynika on z tego, że staw jest bardzo luźny i ma swobodę ruchu i wręcz jest lekko nadruchomy. (jeśli coś napisałam mało antomicznie-logicznie to proszę by ktoś zwiększą wiedzą mnie poprawił:)) Natomiast jeśli jest to rodzaja chrupania czy też przypomina bardziej cytuję "darcie szmaty" to znaczy, że coś jest nie tak. Wtedy rzeczywiście ma miejsce owe ścieranie.
A i mówię oczywiście, o sytuacji gdy nam strzela od tak, bez naszych specjlanych i usilnych zabiegów ;) To by było na tyle z mojej strony i moich rehabilitantów.

kaisa
23-03-2009, 19:46
ja mam tak na biodrach:( przy ósemkach tak mi strzela że aż mi głupio normalnie:) spróbuje kremów wygrzewających i tych preperatów z glukozaminą:) jesteście skarbnicą wiedzy:)

A może masz specyficzną budowę bioder są tak zwane "strzelające biodra" i poziome 8 są ruchem przy, którym często się to nie jako uaktywnia. Jeśli polega to na tym, że jakby biodro nie jako dokańcza przeskoczeniem ósemkę to myślę, że to to. Chyba, że to takie same pstryknięcia jak w kolanie czy ręcę to wtedy niestety nie wiem.